 |
NIUSY > Moim zdaniem
Ale po co?
Omega
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się na co to wszystko. Po co się uczymy, zbiegamy o jak najlepszą pracę. Przecież i tak kiedyś umrzemy i to wszystko szlak weźmie.
Siedząc sobie nad Maltą (w Poznaniu mieszkam) z laską i patrząc na rondo, sobie tam myślałem. Na jaka cholerę ci ludzie się w tych samochodach się spieszą. Gdzie im tak spieszno? Odpowiedzi nie znalazłem. Tych samochodów od cholery i trochę, ciągle się nowe pojawiają, a w nich nowi ludzie, którzy nerwowo skręcają, to w lewo to w prawo. I na co to?
Z perspektywy można pomyśleć tak. Na świecie ludzie żyją średnio ok. 75 lat (w przypadku Polski). Przez ok. 20 lat się uczą, czyli zostaje im jakieś 55 lat. Jakieś 30 lat pracują, żeby tylko zapewnić rację istnienia bytu swojemu potomstwu. Zostaje jakieś 25 lat. Z tego 20 lat przesypiają i robiąc wszystko odruchowo. Zostaje 5 lat. Tylko pięć lat z tego, 75 - letniego życia. Ale przeciętna osoba jest (dorosła) jest tak zmęczona tym ciągłym życiem, że nie musi odpocząć, i to nie w każdym przypadku i zmarnować kolejną część życia. A co ma dla siebie człowiek> Czy odczuwa jakąś satysfakcję z istnienia na ziemi? Czy jest w pełni zadowolony z tego co robi? Czy żyje bez tzw. "stresu"?
Warto się zastanowić również nad tym co po nas zostanie po śmierci na ziemi. Tak szczerze mówiąc nic. Pewnie umrzemy na jakiś zawał lub chorobę z tego przepracowania. Nasi synowie i córki będą o nas pamiętać, aż do swojej śmierci i podlewać kwiatki na naszym grobie. A wnukowie o nas zapomną. Czyli po jakiś 100 latach, wszyscy o nas zapomną. I na cholerę to wszystko? Na jakiego patafiana, biegamy z kasą, żeby co kupić sobie mesia z nawigacją satelitarną i innymi "dupelerami". Żeby tylko zaszpanować, przed kolegami lub dziewczyną? Przecież to tylko zaspokojenie chwilowe, materialne, a co z zaspokojeniem duchowym, duszy? Czy kiedykolwiek ktoś z was czytelnicy, zrobił coś dla własnej przyjemności, nie patrząc co powiedzą ludzie, którzy obok nas przechodzą, czy mieszkają? Zalewno jest mało takich ludzi.
Druga sprawa to seks. Można to zastąpić innym wyrażeniem - przedłużenie rasy ludzkiej. Może to budzić kontrowersje, ale cóż prawda w oczy kole. Na co te różne plakaty, żeby nie zaczynać w wczesnym wieku, bo można sobie narobić nawyków i potem już nie zaznać małżeńskiej przyjemności. Ale wszystko się sprowadza do jednego - przedłużyć tą rasę ludzką. Przecież można iść zgwałcić i co. Pójdzie się za to do więzienia na 5 lat w zawieszeniu na 2. Se przynajmniej człowiek wypocznie, dach będzie miał nad głową i o jedzenia nie musi się martwić, bo rząd go wykarmi za darmo. A to wszystko z czego, jak to z naszych podatków, które płacimy, a podatki z naszej ciężkiej pracy, a praca dzięki czemu?
Popatrzmy w przeszłość, kiedy nie było tej całej elektroniki, ani prądu. Dla człowieka światem było miasteczko i jakieś pole w obrębie którego mieszkał. Pracowali dla siebie, nie dla wszystkich. Uprawiali rolę. Żyli z dnia na dzień, wieczorami rozmawiali z przyjaciółmi i zaspokajali potrzeby duchowe, a nie tylko fizyczne. Wiem, że jest to trochę dziwne, ale cóż, nie umiem to wyrazić w inny sposób.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że też żyli, tylko inaczej. Lepiej, bez nerwów, spokojnie nie martwiąc się co będzie jutro, czy nie starczy im pieniędzy na chleb, czy może bin Laden nie zaatakuje. Nie było tego, a w dzisiejszych czasach nie jesteśmy pewni tego nawet czy kładąc się spać, obudzimy się jutro.
Wiem, że nie można uniknąć postępu technologicznego, ale do czego on nas doprowadzi? Czy opanujemy go i koniec świata "przyjdzie sam", czy to on doprowadzi do końca świata? Popatrzmy chociaż na ostatnią wojnę światową, w której przecież zginęło to miliony ludzi z byle przyczyny, bo komuś się ubzdurało, że cały świat jest jego i jedynie się mu należy. A przecież w tym okresie najbardziej się rozwiała technologia. Która była wykorzystywana do jednego celu - zabić. Czy nie zaniżamy się do poziomu zwierząt, byle tylko przetrwać. A przecież to co wyróżnia nas od zwierząt to rozum, jedna rzecz, ale jak istotna. Możliwość wyboru. Ale czy go czasem nie zatracamy...? Do czego to wszystko doprowadziło? Czy tak musiało się? I Po co nam to wszystko...?
Artykuł pochodzi z magazynu Web com (www.webcom.glt.pl).
Wasze komentarze:
| OPALONA (opalona@niusy.prv.pl) | Wysłano: 10:38 13-10-2003 | | Jak to dobrze ze nie tylko mnie nachodza takie refleksje... pozdrowienia dla autora |
| buy ultram (d91s_test804@hotmail.com) | Wysłano: 11:59 05-12-2007 | cn7ve6m-hxiqwma-tw6q6552-0 http://www.sunny-hill.bc.ca/OnlineCourses/forums/en/topic.asp?TOPIC_ID=923#1 buy viagra [url=http://bctelehealth.ca/OnlineCourses/forums/en/topic.asp?TOPIC_ID=734#3]buy levitra[/url] [url]http://www.sunny-hill.bc.ca/OnlineCourses/forums/en/topic.asp?TOPIC_ID=923#4[/url] [http://www.sunny-hill.bc.ca/OnlineCourses/forums/en/topic.asp?TOPIC_ID=918#5 tramadol] "tramadol":http://www.sunny-hill.bc.ca/OnlineCourses/forums/en/topic.asp?TOPIC_ID=918#6 [LINK http://www.sunny-hill.bc.ca/OnlineCourses/forums/en/topic.asp?TOPIC_ID=931#7]buy viagra[/LINK] |
|