Ludzie przyznają sobie dziś różne nagrody. Od niezliczonych filmowych i literackich przez setki wyróżnień za małe osiągnięcia aż do samego Nobla. Ale nie ma wśród nich drugiej takiej nagrody jak Nagroda Darwina. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o takim wyróżnieniu, pomyślałem, że to jakiś żart. Okazało się, że nie - taka nagroda rzeczywiście istnieje. A o co tyle szumu? Bo po raz pierwszy spotkałem się z nagrodą za najbardziej widowiskową i głupią... śmierć.
Wierzcie lub nie, ale wszystkie przedstawione przeze mnie poniżej przykłady takowych wyróżnień są prawdziwe. Niektóre są tak nieprawdopodobne, iż nie chce się wierzyć w to, że miały miejsce. Podobno najbardziej upragnionym z ludzkich marzeń jest spokojna i godna śmierć. Jak widać poniżej nie każdemu przypadnie ona w udziale. Cóż nam pozostaje? Według mnie - uczyć się od innych i nie przesadzać z brawurą. A teksty takie jak ten traktować z przymrużeniem oka i bardziej jako ciekawostkę przyrodniczą, niż bulwersujący tekst o ludzkiej śmierci.
Dziwne przypadki...
1. Ciekawie zginął pewien prawnik w Teksasie. On i dwóch jego kolegów wędkowało na jeziorze Caddo, gdy nagle nadciągnęła burza z piorunami. Większość łodzi natychmiast opuściło jezioro, ale prawnik z przyjaciółmi tego nie uczynił. Stojąc w rufie swojej aluminiowej łódki rozłożył ramiona (jak ukrzyżowany Chrystus) i wykrzyknął :"No dalej Boże, wal śmiało!" Co też Bóg uczynił! Pozostali pasażerowie łódki odnieśli mniejsze obrażenia - uderzenie pioruna nieznacznie poparzyło ich twarze. Z Panem Bogiem nie ma żartów...
2. Maksymalnie pokręcony zgon był udziałem pewnego mężczyzny który został zabity przez swoje własne gazy. Nie było żadnych śladów na jego ciele ale autopsja wykazała duże ilości gazu metanowego w jego żołądku. Jego dieta składała się głównie z fasoli i kapusty. To było fatalną mieszanką jedzenia. Wygląda na to że mężczyzna zmarł we śnie od wdychania trującej chmury która unosiła się nad jego łóżkiem. To nie musiało spowodować śmierci, ale mężczyzna był zamknięty w swojej prawie hermetycznej sypialni. Jak głosi gazeta, "Był dużym człowiekiem z ogromną pojemnością na stworzenie tego 'śmiertelnego gazu'." Trzech ratowników się rozchorowało, a jeden został hospitalizowany.
3.La Grange, Georgia. Prawnik Antonio Mendoza został wypisany ze szpitala po usunięciu telefonu komórkowego z odbytu. "Mój pies roznosi różne rzeczy po całym domu. Musiał widocznie zanieść telefon do kabiny prysznicowej. Poślizgnąłem się na kafelku, potknąłem się o psa i usiadłem na telefonie". Usunięcie było o tyle trudne (trwało ponad 3 godziny), że wewnątrz ciała Mendozy telefon się otworzył. "Podczas zabiegu Mendoza trzymał się naprawdę bohatersko", powiedział dr Dennis Crobe. "Tony cały czas opowiadał dowcipy i wyglądało na to, że jest nawet zadowolony. Trzy razy podczas zabiegu dzwonił telefon i za każdym razem Tony żartował, aż się pokładaliśmy ze śmiechu" (cześć, tu automatyczna sekretarka, czekaj na sygnał...).
4.We Francji, Jacques LeFevrier postanowił popełnić samobójstwo. Stanął na urwisku i przywiązał kamień do szyi. Następnie wypił truciznę i podpalił swoje ubranie. Próbował nawet się zastrzelić podczas skoku, ale kula chybiła, przecinając linę z kamieniem. Woda morska, do której wpadł niedoszły samobójca, ugasiła ogień, a woda zalewająca usta spowodowała wymioty, które usunęły truciznę z żołądka. Jacques został wyciągnięty
przez rybaków i odwieziony do szpitala, gdzie zmarł z powodu wychłodzenia organizmu.
Po prostu głupota...
5. Bremerton, Washington. Christoper Coulter podczas uniesień miłosnych z żoną zaproponował, że nasmaruje masłem czekoladowym swojego penisa i da Rudiemu, ich Irlandzkiemu Seterowi do oblizania. Niestety, Rudy stracił panowanie i odgryzł penisa; żona Christopera, starając się odgonić psa, rzuciła w niego butelką z perfumami, które się wylały na psa i właściciela. Kiedy żona niosła nieprzytomnego Christopera do samochodu, przewróciła się dwa razy, skręcając nadgarstek i łamiąc rękę w łokciu. Penis C.Christopera został ulokowany w woreczku z lodem. "Christoper miał duże szczęście", powiedział lekarz po 8-godzinnej skomplikowanej operacji przyszywania. "Mocny alkohol, zawarty w perfumach, zdezynfekowal ranę. Same ugryzienia, spowodowane przez psa, nie były rozległe. Mam nadzieje, że teraz pan Coulter będzie wiedział, gdzie wsadzać swe kończyny". Waszyngtoński TOZ nie zamierza uśpić psa. Swoją drogą - co za perwersja!!!
6. J.Burns, 34, mechanik z Alamo Mich., zginął kiedy próbował naprawić swoje auto, co policja nazwała "farmerską półciężarówką". Burns poprosił przyjaciela, żeby poprowadził półciężarówkę na autostradzie podczas gdy on wisiał pod nią aby móc się upewnić co do źródła podejrzanych hałasów. Ubranie Burnsa zahaczyło o coś, niestety, i przyjaciel Burnsa znalazł go "owiniętego wokół wału napędowego".
Za karę?
7. W lutym, Santiago Alvardo, lat 24, zginął w Lompoc (Kalifornia), gdy spadł z dachu sklepu z rowerami, który zamierzał okraść. Zgon nastąpil z powodu długiej latarki, ktorą Santiago trzymał w ustach (żeby mieć wolne ręce) i która przebiła podstawę jego czaszki, kiedy uderzył twarzą ziemię. Przestroga dla innych włamywaczy?
M.A.Goldwin spędził kilka lat oczekując wykonania wyroku śmierci na krześle elektrycznym za morderstwo kiedy jego wyrok został zredukowany do dożywocia. Kiedy siedząc na metalowej toalecie w swojej celi, próbował naprawić mały telewizor, przegryzł drut i pokopało go prądem na śmierć.
Ostrożnie z bronią!
8. Kłusownik M.Malaga, który zastrzelił jelenia stojącego na półce skalnej nad nim, został zabity na miejscu kiedy jeleń na niego spadł.
9. Mężczyzna z przestrzeloną na wylot czaszką przez strzałę z łuku ma szczęście, że żyje i będzie mógł wkrótce opuścić szpital. T.Roberts (25) stracił prawe oko podczas inicjacji do męskiego klubu flisaków. Przyjaciel próbował zestrzelić puszkę piwa z jego głowy, ale strzała trafiła Roberta w oko. Doktor stwierdził, że gdyby strzała poszła milimetr w lewo, przecięła by główną tętnicę i Robert zmarłby natychmiast. Neurochirurg Dr J.D powiedział że strzała weszła na 8-10 cali w mózg, z grotem wystającym z tyłu jego czaszki, mimo to w jakiś sposób ominęła wszystkie główne tętnice. Dodał także, że gdyby Robert próbował sobie sam wyjąć strzałę na pewno by się zabił. Robert oświadczył potem, że pił ze swoimi kumplami cale popołudnie. Robert dodał "czuję się cholernie głupio z tego powodu".
10. Paul Stiller, lat 47, został hospitalizowany w Andover, Township, New Jersey, gdzie trafił razem ze swoją żoną, gdy zostali ranni podczas wybuchu ćwiartki laski dynamitu w ich samochodzie. Paul z żoną jadąc około 2 nad ranem, postanowili podpalić dynamit i wyrzucić przez okno, żeby zobaczyć, co się stanie. Nie zauważyli, że okno było zamknięte. Dobrze, że nie próbowali z granatem ręcznym.
11. Niezidentyfikowany mężczyzna, używając strzelby jak kija, żeby wybić przednią szybę w samochodzie swojej byłej kobiety, przypadkowo się postrzelił ze skutkiem śmiertelnym kiedy strzelba
wypaliła i zrobiła mu dziurę w brzuchu.
12. K.C.Barker, 47, przypadkowo się postrzelił w grudniu w Newton, N.C., kiedy obudzony przez dźwięk dzwoniącego telefonu stojącego koło jego łóżka, sięgnął po telefon ale zamiast niego pomyłkowo chwycił Smitha & Wessona 38 Special, który wystrzelił kiedy przyłożył go do ucha.
A oto nietypowy zwycięzca z 1997 roku:
13. Japan Times: "Rząd musi ukrócić modę na "pompowanie"!. Artykuł pod takim tytułem pojawił się po tym, jak 16 kwietnia szczątki 13-letniego Charnchai Puanmuangpak zostały przewiezione do szpitala. Charnchai używał niewielkiej pompki (której koniec wsuwał sobie do odbytu i pompował powietrze :))), ale to już mu przestało wystarczać. Wraz z kolegami postanowił spróbować kompresora na stacji benzynowej. Pod osłoną nocy, nie doceniając mocy kompresora, wsunął rurkę do odbytu i włączył urządzenie. Zginął (a właściwie zniknął) natychmiast, świadkowie są nadal w szoku. "Wciąż nie znaleźliśmy wszystkich jego części", powiedział wysoki urzędnik policji. "Gdy taka ilość powietrza zadziałała z gazami w jego organizmie, Charnchai po prostu eksplodował. To wyglądało jak bomba lub coś w tym rodzaju".
Wszystkie te obrazy przedstawiają ludzką głupotę. Darwin powiedział, że jednostki najprymitywniejsze same siebie eliminują, żeby mogły przetrwać najsilniejsze i najinteligentniejsze. Te przykłady obrazują tą pierwszą grupę, ale czy ktoś może im zarzucić, że nie byli kreatywni? Trzeba mieć fantazję...
Ja sam kiedyś o mało nie zginąłem usiłując popisać się przed starszym kolegą ze szkoły. Próbowałem w kuchni połknąć wielki nóż do krojenia tortów. Kiedy miałem go już głęboko w gardle zrobiło mi się niedobrze. Kolega chciał mi pomóc i klepnął mnie w plecy jak zaksztuszonego. Podskoczyłem z bólu i potrąciłem na półce pieprzniczkę. Spadła z niej pokrywka a cały pieprz wsypał mi się do oczu i co gorsze do nosa. Po dwukrotnym kichnięciu okazało się, że noża do tortu nie mogę już samodzielnie wydobyć z gardła. Skończyło się na operacji.
slyszalem jak sie koles zabil bo chycal pokazac jak skacze do wody trenowal to i poszedl na basen na dworze w nocy i bylo ciemno i zapomniał zejest remont i niema wody i sie zabil spadajac z 10 m
To jest po prostu wujebane w kosmos, szkoda że tak mało. A tak nawiasem mówiąc sam kiedyś prawie nie zginąłem próbując w pracowni chemicznej podpalić mieszankę tlenu i wodoru (mieszanke bardzo wybuchowa), ale przynajmniej było śmiesznie!!!
pewnego razu poslizgnelem sie na dywanie, przejechalem przez otwarte drzwi do kibla, potknełem sie i dziwnym trafem głowa rafila w denko od kibla. Jak ja wyjolem mialem leb w gownach!
Ja znam przypadek płetwonurka,którego zwęglone ciało wraz z całym sprzętem do nurkowania znaleziono na środku spalonej dżungli. Fachowcy doszli do wniosku, że musiał on zostać zabrany przez samolot gaśniczy w momencie gdy nabierał wodę z jeziora i został zrzucony na pożar w środku dżungli! Szok.
Nio to jak się chwalicie kto zna jakie śmierci nio to ja się też przyłączę.... Otóż ja znam taki przypadek że pewien facet zażygał się na śmierć......^^ Inaczej mówiąc, udusił się własnymi żygami.....^^\"
koleś skrencił sobie kark posuwając kota na balkonie gdy te4n począł sie wyrywaś podrapałtypa po przyrodzeniy a ten steacił ruwaowage i wypadł , to była najgorsza noc w jego życiu.
CI CO PISZA TE GŁUPOTY TEŻ ZASŁUGUJĄ NA JAKĄŚ NAGRODE . ACZY NIE JEST DZIWNE ZE WIEKSZOSC OPISANYCH PRZYPADKÓW SA Z AMERYKI ?????????????????????????????????!!!!!!!!!!!!
Uwazam, ze to chyba jedyna sensowna nagroda, jaka mozna przyznac w naszych czasach. Zasadniczo to jest pewna forma dziekczynienia ludziom, ktorzy nie beda zanieczyszczali juz ludzkosci swoim genem glupoty. moj ulubieniec to facet, ktory wlazl do komory tlenowej i zapalil papierosa :> niezle sie dymilo, hehe
CAŁE ŻYCIE Z WARJATAMI ;)- SMUTNE TE OPOWIEŚCI.... ALE DLA CZEGO POD NASEM USTA SAME SIĘ W \"U\" WYKRZYWIAJĄ :) POZDRAWIAM TROPICIELI NAGRÓG DARWINA PA
trzepałem się w wannie kiedy z rury kanalizacyjnej wyskoczył rekin i odgryzł mi fajansa razem z dupą.jea stocznia gdynia.roman kołdra de mada faka beton men
Śmieszne, tragiczne głupie, ale pouczające :P. A ci amerykanie, to oni nie są tacy źli. Najpierw napadną a potem przeproszą. A mnie to nikt kur... tyzana nnie przeprasza. :)
Koleś tankował samochód na stacji benzynowej, niechcąco oblał się paliwem. Zapłacił, odszedł od kasy i zapalił papierosa. 80 % poparzonej powierzchni ciała
Koleś tankował samochód na stacji benzynowej, niechcąco oblał się paliwem. Zapłacił, odszedł od kasy i zapalił papierosa. 80 % poparzonej powierzchni ciała
Jeden koleś chciał kupic koka kole z automatu, lecz jej niedostał i tak sie wkurwił, że zaczął go kopać, ale on sie na niego przewruciał i go zabił.....
Jedna kobieta, wracając z zakupów na targowisku zapatrzyła się w ptaszki latające na niebie, zapomniała tylko, ze przejście przebiega przez tory. Tak się zapatrzyła, że nie usłyszała nadjeżdżajacego pociagu (podobno głosno i długo gwizdał). Potem były już 2 panie
FAJNE TE TEKSTY MUSZE COŚ WYKORZYSTAĆ DO WŁASNYCH POTRZEB HEHEHEH .GŁUPOTA LUDZKA NIE ZNA GRANIC-CO ZA MATOŁY!!ZARAZ ZE ŚMIECHU UMRE!!!!!!!!!!!!!!!!! HEHEHEHEHEHEHEHEHEHE MUSIMY TO NA SERIO WYKORZYSTAĆ DOBRE TO POKÓJ MIŁOŚĆ I EKSTAZA!!!!!! PEACE!!!!!!!!!! HREHEHEHEHE POKÓJ WAM JESZCZE RAZ !!!!! MACI NAGRODE DARWINA GWARANTOWANE HEHEHEHE TTYLKO MUSICIE ZMARTWYCH WSTAĆ ŻEBY JE ODEBRAĆ( KAŻDA PISAlA Z OSOBNA) DARWIN GÓRĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!BUEHEHEHEHEHEHEHEHHEHEHEHEHEHEHEHEHHEHEHEHEHEHEHEH CHCE MI SIĘ...JAK CZYTAM O WASZEJ GŁUPOCIE.NIE MACIE NIC INNEGO DO ROBOTY? W KOŃCU I TAK I TAK WAS GLEBA DOPADNIE. TAK A PROPO :JAK SMAKUJE NÓŻ??? GRRRRRRRRYŹCIE ZIEMIĘ!
Ja znam przypadek taki: Pewnien męrzczyzna chciał odgrzac sobie zamrorzonego ktleta w mikrofalowce.Nastawił mikrofalowke wsadzil tam kotleta w sreberku 9zamrorzonego) i czekał po chwili mikrofalowka eksplodowała a zamrorzony klotlet uderzył go w głowe ze skutkiem śmiertelnym